Wychwytuję wrażenia z codzienności, podróżuję po okolicach bliskich i trochę dalszych, cieszę się obecnością ludzi, których dane mi było poznać, zatrzymuję dla siebie przeżyte chwile. Moje dzieci czasem mi towarzyszą i wspólnie wyłapujemy urywki z życia warte zachowania.
poniedziałek, 4 listopada 2013
Kroh
W domu czeka na mnie "Łemkowszczyzna" Antoniego Kroha, przeczytałam już większość jego książek, dwa lata temu miałam szczęście być na jego wieczorze autorskim. Kiedy po raz pierwszy wpadł mi w ręce "Sklep potrzeb kulturalnych" wiedziałam już, że tego autora będę chciała mieć w domu na wyciągnięcie ręki wszystko. Mam potrzebę niektóre książki mieć w zasięgu wzroku, ręki, mogę nie sięgać do nich ponownie przez lata i wystarcza mi jakaś kojąca świadomość obecności w moim zbiorze, że zawsze mogę wyciągnąć dany egzemplarz i zacząć czytać w dowolnym miejscu. O źródłach kultury ludowej nikt chyba tak nie pisał, pamiętam jak w jakimś fragmencie "Tatr i Podhala" wywiódł szeroko pochodzenie i znaczenie deseni na tkaninach używanych na spódnice przez góralki, skąd przywędrował jaki motyw zdobniczy, w jaki sposób powstawały wzory i skąd czerpano inspiracje. Mnóstwo anegdot, przybliżania czytelnikom postaci nietuzinkowych w różny sposób - jak na przykład historia o szalonym kierowcy autobusu PKS kursującego w okolicach Bukowiny, historia góralki-aktywistki ZSMP, która poprzez stopniowo osiągany awans społeczny odkrywała w sobie pokłady kobiecości, to wszystko znalazłam w "Sklepie..." a każda kolejna książka tego autora zaskakiwała mnie bogactwem galerii postaci, historii zapomnianych a wartych odświeżenia. W ankietach osobowych w rubryce "ulubiony autor" ja wpisuję : Antoni Kroh
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz