No cóż, odrabiamy z córcią zadanie z polaka, opisujemy arras z Wawelu pt: "Wejście zwierząt do arki" i jakżesz okazała się przydatna umiejętność przeszukiwania zasobów internetu, w podręczniku mamy szaroburą zgrzebnie podkolorowaną ilustrację nieco większą niż pudełko zapałek, a w necie...córcia sama znalazła bez matczynej asekuracji właściwy arrras dając opcję "grafika", no to pokolenie to prosto z pieluch przed laptopa bez żadnego krygowania.
Ale pojęcie "liczb pierwszych" lepiej wytłumaczy jednak mama!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz